Kultura > Grupy etniczne > Guragie
Guragie

Krajobraz regionu Guragie

Zdjęcie: Gurage Dance

Kolejna bardzo ciekawa grupa etniczna Etiopii. Są znani w całym kraju ze swej pracowitości i przesiębiorczości. Ich społeczność jest dobrze zorganizowana i radzi sobie nawet w ciężkich warunkach, np. podczas suszy Guragie rzadko cierpią głód.
Mówią licznymi dialektami, które zwyczajowo funkcjonują pod wspólną nazwą guraginia, jest to jednak duże uogólnienie, gdyż często dialekty plemion Guragie są wzajemnie niezrozumiałe. Ponadto prawie wszyscy Guragie znają też amharski. (więcej: Kącik językowy)
Pochodzenie Guragie nie jest do końca pewne. Część historyków uważa, że Guragie przybyli na tereny, na których mieszkają obecnie, z północy kraju, z regionu Tygraj, za panowania cesarza Amde Tsyjona w XIV wieku. Guragie miałoby oznaczać “ludzie z Gura”, Gura zaś – miejscowość w regionie Tigraj, z której wyruszyli owi osadnicy.


Zamieszkują niewielki, lecz gęsto zaludniony obszar na południu Wyżyny Abisyńskiej, ok. 150 km na południe i południowy zachód od Addis Abeby (patrz mapka etniczna). To bardzo ładne, dość zielone tereny, pokryte niewysokimi górami, o klimacie dogodnym do uprawy wielu roślin i zbóż. Region Guragie jest swoistą semicką wyspą w “morzu” otaczającej go ludności kuszyckiej, przeważającej w tej części kraju.
Łączna powierzchnia terenów zasiedlonych przez Guragie to około 8000 km², samych Guragie jest zaś około półtora miliona.1 (Dla porównania: podobny obszar zajmuje najmniejsze województwo Polski, opolskie; ma za to o 1/3 mniejszą liczbę ludności!) Oczywiście oprócz Guragie mieszkają tam też przestawiciele innych, mniej licznych grup.
Stolicą ich regionu jest miasto Wolkite. Większość Guragie jednakże to ludność wiejska, jedynie niewielki procent mieszka i pracuje w miastach, głównie w Addis Abebie. Często natomiast zdarza się, że chłopcy i mężczyźni podejmują tymczasową pracę w różnych miastach Etiopii, aby zarobić dodatkowe pieniądze na dalsze inwestycje i rozwój gospodarstwa. I rzeczywiście, dodatkowe zarobki wykorzystują rozsądnie i z dyscypliną – żadnego trwonienia. W związku z tą okresową migracją wewnętrzną (Guragie są pod tym względem fenomenem w Etiopii) i szukaniem dodatkowej pracy, gdzie to możliwe, Guragie dorobili się nawet żartobliwego powiedzonka na swój temat, ukutego przez Amharów:

“ጉራጌና ላንድሮቨር የማይደርሱበት የለም”
(Guragie-nna Land Rover Jemajdersubet Jellem)

czyli

Nie ma takiego miejsca, do którego nie dotarliby Guragie i Land Rover

(Dla wyjaśnienia: Land Rover był pierwszym w Etiopii samochodem terenowym)


Ynset

Kobieta z plemienia Guragie

podczas obróbki ynsetu

Zdjęcie: Olly Benson

O gospodarce Guragie mieszkających na wsi można by powiedzieć, że jest samowystarczalna. Jej podstawą jest uprawa rośliny zwanej እንሰት ynset ( w języku guragie: eset) lub inaczej 'false banana', czyli fałszywy bananowiec. Tę drugą nazwę zawdzięcza swemu uderzającemu podobieństwu do drzewa bananowego, z tą różnicą, że ynset nie rodzi żadnych owoców. Osiąga wysokość do kilkunastu metrów i charakteryzuje się dużymi, rozłożystymi liśćmi. Rozróżnia się około 300 rodzajów ynsetu.
Bez uświadomienia sobie roli, jaką ynset odgrywa w życiu Guragie, niemożliwe jest zrozumienie specyfiki tego ludu. Ynset przede wszystkim wyróżnia jego uprawa, która jest dość niezwykła: wieloetapowa, wieloletnia i wymagająca odpowiednio przygotowanych pól oraz solidarnej i wytrwałej pracy całej rodziny. Guragie, dzięki swojej pracowitości, doskonale sobie radzą z uprawą ynsetu. Dzięki temu mogą korzystać ze wszystkich dobrodziejstw, jakie ta roślina oferuje. Guragie bowiem nauczyli się wykorzystywać praktycznie wszystkie części ynsetu: korzenie, liście i łodygi, i używać ich do przeróżnych zastosowań. Tym sposobem ynset daje im nie tylko pokarm. Ynset oznacza również meble, narzędzia, naczynia, paszę dla zwierząt, a nawet lekarstwa. Ynset dla Guragie jest jak baobab dla niektórych Senegalczyków: prawie wszystkim.
Brzmi to być może przesadnie, ale faktycznie tak jest. Codzienne obowiązki, zwyczaje i rytm pracy – wszystko to wiąże się ze specyfiką uprawy ynsetu. Roślina ta, oprócz wielości zastosowań, ma jeszcze jedną wielką zaletę – dzięki swoim zdolnościom do magazynowania wody, potrafi wytrzymać długie okresy bez podlewania czy deszczu. Dzięki temu udaje się ją uprawiać nawet w czasie suszy, co nieraz uratowało Guragie od klęski głodu. Przykład dobrze prosperujących Guragie oraz okres suszy i głodu w latach 80. zachęcił rząd do planowego rozszerzania upraw tej rośliny.
Obecnie uprawiają ją więc i inne plemiona, choć nie na taką skalę, jak Guragie.
Istnieje też dokładny podział obowiązków przy uprawie ynsetu (a także ogólnie przy pracach domowych): mężczyźni i chłopcy (tylko ci już obrzezani) przygotowują glebę pod uprawę, sadzą ynset i zajmują się właściwie wszystkimi kolejnymi etapami (jest ich łącznie pięć) aż do wykopania gotowej, dojrzałej rośliny i podzielenia jej na części. Następnie do dzieła przystępuja kobiety i tylko one mogą wykonywać dalsze czynności związane z ynset, gdyż przez mężczyzn uważane są one za hańbiące. Czynności te to różne sposoby obróbki ynset i przygotowywania go do spożycia. Tylko z pozoru wydaje się to proste, jest to jednak praca bardzo czasochłonna i wymagająca dużej wprawy i wyczucia. Bardzo często sąsiadki pomagają sobie nawzajem, aby usprawnić cały proces uzyskiwania z ynsetu sznurków, mąki i wielu, wielu innych składników, z których potem Guragie umieją wytwarzać przeróżne przedmioty. To, jak kobieta radzi sobie z przetwarzaniem ynsetu i jak dobrze przygotowuje z niego potrawy, bardzo wpływa na jej ocenę jako gospodyni. Inne obowiązki kobiety to przyrządzanie i dzielenie żywności, wszelkie czynności porządkowe oraz zajmowanie się dziećmi. Mężczyźni natomiast mają zapewnić produkty żywnościowe i środki do utrzymania rodziny, zajmują się też wychowywaniem starszych chłopców.

Oprócz ynsetu, Guragie uprawiają także pszenicę, jęczmień, owies, t'ieff, kukurydzę i rośliny strączkowe. Ponadto hodują bydło, ale tylko tyle, aby wystarczyło na własne potrzeby. Dbają o nie jednak jak o wszystko, czym się zajmują. Ich gospodarstwa także są zawsze przykładowo schludne i zadbane, a ich tukule większe od tukuli innych ludów etiopskich.

Kuchnia Guragie

Ynset jest, jak się można domyślić, nie tylko podstawą gospodarki, ale i diety Guragie. Najważniejszą potrawą jest gruby placek ቆጮ k'ocio z masy przypominającej grubo mieloną mąkę, otrzymywaną dzięki specjalnym, pracochłonnym procesom rozdrabniania, fermentacji i suszenia odpowiednich części ynsetu. K'ocio zastępuje im yndzierę, której nie jedzą w ogóle.
Oprócz tego Guragie przepadają za kytfo, czyli daniem z surowego mięsa wołowego. Piją też dużo kawy i chętnie częstują nią gości.


Jan Weraksa tak opisuje ten lud w swojej książce pt. Etiopia:

“ Guragie odróżniają się od innych plemion semickich wysokim wzrostem. Są dobrze zbudowani i jednocześnie zwinni, barwa ich skóry jest jasnomiedziana, włosy faliste, mają wystające kości policzkowe. Inne szczepy etiopskie uważają Guragie za najbardziej pilnych i wytrwałych w pracy, a ich kobiety za najpiękniejsze wśród plemion semickich.”

Wierzenia

Wśród Guragie można spotkać zarówno chrześcijan, jak i muzułmanów. Bez wzgledu na wyznawaną religię, łączy ich skłonność do wiary w różne przesądy, czary i gusła (አድባር adbar).
Adbar przejawia się między innymi w przekonaniu, że nagłe choroby wywołane są czyimś przekleństwem. Taką chorobę określa się mianem ዚት zit. Pioruny, które w coś trafią i spalą, uważa się za karę zesłaną z nieba ( ቦዝ boz). Aby móc wykorzystać drzewo, w które uderzył piorun, trzeba je najpierw posmarować masłem. W ten sposób miałoby się zdjąć z niego zły urok.
Częste jest również wielożeństwo, i to nie tylko wśród muzułmanów.

Specyficzne struktury społeczne Guragie

Dom Guragie

Zdjęcie: Terri O'Sullivan

Ludy Guragie są nie tylko pracowite i przedsiębiorcze, ale też pomysłowe. Niektóre z wymyślonych przez nich rozwiązań przyjęły się później w całym kraju.
Przykładem takiego pomysłu były እቁብ yk'ub, wolne zrzeszenia oszczędzających działające podobnie jak bank. Zajmowały się zbieraniem i przydzielaniem pieniędzy. Miały wspomagać gospodarstwa członków w rozwoju.
Podobnie z እድር ydyr, bardzo popularnymi stowarzyszeniami wśród Guragie mieszkających w miastach (na wsi nie były potrzebne, ponieważ na wsi wszyscy się znają), które też się potem przyjęły w całym kraju. Ydyr zostały specjalnie założone, aby usprawnić zajmowanie się rozmaitymi formalnościami na wypadek czyjejś śmierci. Działają w nastepujący sposób: członkowie wpłacają na wspólne konto bankowe regularne składki i dzielą się obowiązkami. Gdy ktoś umrze, specjalnie wyznaczona do tego osoba, tzw. መርዶ merdo, jest odpowiedzialna za zawiadomienie rodziny, nawet tej mieszkającej bardzo daleko, i złożenie kondolencji, inni organizują stypę. Stowarzyszenie dysponuje nawet własnymi naczyniami, sprzętami i namiotami niezbędnymi do organizacji stypy. Trzeciego dnia po pogrzebie rozbierają namiot, w którym trwały wspominki, modlitwy i płacze. Wyznaczają też swoich reprezentantów, którzy w imieniu stowarzyszenia uczestniczą w pogrzebie. Ydyr należą do najpopularniejszych stowarzyszeń tego typu, zrzeszają nawet do kilkuset osób.
Guragie lubią też sami zadbać o sprawiedliwość wśród swego ludu. Unikają oficjalnych, ogólnonarodowych sądów i starają się wszystkie sprawy załatwiać we własnym gronie. Istnieje wiele niepisanych praw klanowych oraz praw wsi. Gdy ktoś je złamie, zwołuje się specjalne zgromadzenie, na którym starszyzna debatuje nad danym przypadkiem. Generalnie dąży się do osiągnięcia zgody. Guragie uważają, że należy naprawiać przewinienia, gdyż wyrządzona krzywda może do nich wrócić. Ten, kto za wszelką cenę nie chce się pogodzić i dojść do porozumienia, otrzymuje najwyższą karę: izolację od reszty społeczeństwa. Od tej pory wszyscy go mają ignorować. Ważny głos w rozstrzyganiu sporów ma najważniejszy przedstawiciel najstarszego rodu we wsi, tzw. koro.

Inną ciekawą charakterystyką Guragie jest ich zamiłowanie do gawędziarstwa i opowiadania bajek. Jest to zresztą cecha ogólnoetiopska. Niezwykły jest fakt, że wiele baśni i opowieści etiopskich było swego czasu znanych w innych częściach świata.

Grupa Fuga

Opowiadając o Guragie, nie można nie wspomnieć o Fuga. Jest to grupa pogardzana przez pozostałych Guragie. Nigdy nie posiadali własnej ziemi, a czesto nawet własnego domu. W zamian za pomoc przy cudzych gospodarstwach i pilnowanie ich, dostają jakiś kąt do mieszkania.
Są znani jako świetni rzemieślnicy; wielu z nich również poluje i łowi (czynność niespotykana wśród reszty Guragie). W przeciwieństwie do Guragie-chrześcijan i Guragie-muzułmanów, którzy bardzo dbają o to, czym się żywią i jak zabijane są zwierzeta, Fuga jedzą wszystko. Również zwierzęta chore, źle zabite i te uznane za zakazane dla innych (np. wieprzowina). To między innymi przez to pozostają na marginesie społeczeństwa.
Są za to rośli i silni. Nie wyznają żadnej religii, ale jako że zajmują się obrzezaniem, inne ludy często ich proszą o wykonanie tego zabiegu. Jednak mimo, że korzystają czasem z ich usług, nie darzą ich zbytnią sympatią. Kiedyś Fuga nie mogli nawet przestąpić progu domu innych ludów Guragie. Trzeba jednak zaznaczyć, że ostatnio się to zmienia i ostracyzm innych w stosunku do ludu Fuga nie jest już tak silny.


Handmade, silver jewellery - JM Popiel